Roboty w magazynach 2026. Co zmieniają w koszcie paczki małego sklepu
Amazon stawia 5 000 robotów, Rhenus 37, a InPost przeładownię bez składowania. Sklep z kilkuset paczkami nie kupi robota i nie musi: liczymy koszt godziny, którą robot zastępuje, i dajemy plan do marca 2027.
W jednym tygodniu września ukazały się trzy komunikaty o magazynach, które łączy jedno słowo: automatyzacja. Amazon otwiera w październiku w Dobromierzu czteropoziomowe centrum z ponad 5 000 robotów, Rhenus uruchamia w Bolesławcu system AutoStore z 37 robotami dla klienta e-commerce, a InPost buduje pod Toruniem cross-dock o powierzchni 16 500 m². Nasze stanowisko po przeczytaniu tych trzech komunikatów, projektu rozporządzenia o płacy minimalnej i danych z własnej hali: robot obniża koszt kompletacji tam, gdzie przez halę przechodzą miliony sztuk miesięcznie. Sklep, który wysyła od 200 do 2 000 paczek miesięcznie, robota nie kupi i nie musi. Ten sam efekt, czyli niższy koszt jednej paczki niż przy własnym etacie, kupuje inaczej: dzieląc halę, ludzi i system z innymi sklepami u operatora. Poniżej liczby, które za tym stoją, i plan na 12 miesięcy.
Wersja do pobrania: ten raport jako PDF (140 KB), do wydruku albo przekazania osobie, która liczy u Ciebie koszt pakowania.
Streszczenie w minutę
- Trzy inwestycje z jednego tygodnia: Amazon Dobromierz (ponad 200 000 m², ponad 5 000 robotów, ponad 1 000 etatów w pierwszym roku, otwarcie w październiku 2026), Rhenus Bolesławiec (AutoStore, 37 robotów, 135 787 miejsc na pojemniki, do 1,8 mln sztuk na 4 500 m²) i InPost Lubicz Dolny (cross-dock 16 500 m² dwa kilometry od węzła Lubicz na A1).
- Ręka, którą robot zastępuje, drożeje co roku: minimalna stawka godzinowa wzrosła z 28,10 zł w lipcu 2024 do 31,40 zł w 2026, a projekt na 2027 rok to 32,30 zł. Amazon w Dobromierzu płaci od 31,50 do 34 zł brutto za godzinę plus premię do 15 procent.
- Robot wygrywa przy wysokim, stałym wolumenie i powtarzalnym towarze: system Rhenusa daje czterokrotnie większą gęstość składowania i dostępność 99,7 procent. Nie robi przyjęcia nietypowej dostawy, konfekcjonowania ani oceny stanu zwrotu. To nadal ludzie.
- Dla sklepu z kilkuset paczkami miesięcznie automatyzacja nie jest decyzją zakupową, tylko konkurencyjną: klient końcowy, przyzwyczajony do tempa Amazona, porówna z nim każdą paczkę. Odpowiedzią małego sklepu jest proces, nie maszyna.
- Plan na 12 miesięcy: policz koszt godziny pracy przy pakowaniu przed styczniem 2027, zmierz tempo i błędy własnego pakowania, a decyzję własny magazyn albo operator podejmij do końca pierwszego kwartału 2027, zanim wejdzie kolejna podwyżka.
1. Trzy inwestycje z jednego tygodnia
Komunikaty ukazały się między 27 sierpnia a 4 września 2026, ale opisują obiekty, które ruszą w czwartym kwartale. Zestawiamy je w jednej tabeli, bo dopiero obok siebie widać, że automatyzacja nie ma jednej skali. Amazon buduje fabrykę paczek, Rhenus stawia zautomatyzowany magazyn dla jednego klienta, InPost buduje przeładownię bez składowania.
| Obiekt | Powierzchnia | Automatyka | Ludzie | Termin |
|---|---|---|---|---|
| Amazon, Dobromierz (Dolny Śląsk) | ponad 200 000 m², cztery kondygnacje | ponad 5 000 robotów Amazon Robotics, czwarte zrobotyzowane centrum Amazona w Polsce | ponad 1 000 pełnoetatowych stanowisk w pierwszym roku, stawki 31,50 do 34 zł brutto za godzinę | otwarcie październik 2026 |
| Rhenus Warehousing Solutions, Bolesławiec | 4 500 m² | AutoStore: 37 robotów R5, 135 787 miejsc na pojemniki, 18 portów Carousel, pojemność do 1,8 mln sztuk, dostępność 99,7 procent | operatorzy portów (liczby nie podano) | prace sprzętowe marzec do lata 2026, prezentacja 22 października 2026 |
| InPost, Lubicz Dolny k. Torunia | 16 500 m² (15 900 m² hali i ponad 700 m² biur) | cross-dock, czyli przeładunek bez składowania; BREEAM Excellent | 429 miejsc parkingowych, liczby etatów nie podano | w budowie, wykonawca Harden Construction |
| CLE Commerce, Podgrodzie k. Dębicy (dla skali) | 6 500 m² | regały paletowe i półkowe, system WMS, bez robotów | zespół magazynu współdzielony przez kilkanaście marek | działa |
Najciekawszy z tych trzech obiektów nie jest największy. Rhenus w Bolesławcu pokazuje, jak wygląda automatyzacja na skalę jednego, dużego klienta: 37 robotów jeździ po siatce ułożonej na 135 787 pojemnikach, a towar podjeżdża do 18 stanowisk, przy których stoją ludzie. Klient to projekt e-commerce z odzieżą, obuwiem, akcesoriami, kosmetykami, lekami i suplementami, czyli dokładnie te kategorie, które pakuje większość polskich sklepów. Różnica polega na wolumenie: system o pojemności 1,8 mln sztuk buduje się dla kogoś, kto wysyła dziesiątki tysięcy paczek miesięcznie, a nie kilkaset.
2. Ile kosztuje ręka, którą robot zastępuje
Automatyzacja opłaca się wtedy, gdy godzina człowieka kosztuje więcej niż godzina maszyny. W Polsce ta pierwsza wartość rośnie co roku decyzją Rady Ministrów. Minimalna stawka godzinowa wzrosła z 28,10 zł w lipcu 2024 do 30,50 zł w 2025 i 31,40 zł w 2026. Propozycja rządu na 2027 rok to 32,30 zł za godzinę i 4 950 zł miesięcznie; rozporządzenie ma ukazać się do 15 września. Koszt etatu na płacy minimalnej z narzutem składek pracodawcy 20,48 procent to 5 964 zł miesięcznie, co policzyliśmy w tekście o płacy minimalnej 2027 i koszcie jednej paczki.
Dla sklepu, który pakuje własnymi rękami, ważniejsza od samej stawki jest jej relacja do liczby paczek. Etat za 5 964 zł przy 400 paczkach miesięcznie to 14,91 zł kosztu pracy na paczkę, zanim doliczysz karton, wynajem i kuriera. Ta sama osoba przy 1 500 paczkach kosztuje 3,98 zł na paczkę. Robot wchodzi do gry dopiero wtedy, gdy nawet przy pełnym obłożeniu ludzi paczek jest za dużo na alejki i wózki. Amazon i Rhenus są po tej stronie progu. Sklep z kilkuset paczkami jest po drugiej stronie, ale jego problem jest ten sam: koszt godziny rośnie szybciej niż liczba paczek.
3. Co robot robi lepiej, a czego nie robi
Z komunikatu Rhenusa warto zapamiętać dwie liczby, bo mówią, na czym polega przewaga automatyki. Pierwsza to czterokrotnie większa gęstość składowania niż w tradycyjnych regałach: pojemniki stoją w siatce jeden na drugim, bez alejek, bo po górze jeżdżą roboty, a nie ludzie z wózkami. Druga to dostępność 99,7 procent, czyli system stoi mniej niż trzy godziny na tysiąc. Do tego dochodzi zasada „towar do człowieka”: pracownik nie chodzi po hali, tylko czeka przy porcie, a robot przywozi mu pojemnik. W klasycznym magazynie chodzenie to największa część czasu kompletacji, więc tu jest najwięcej do zyskania.
Czego robot nie robi, w komunikatach nie ma, ale wie to każdy, kto przyjmował dostawę. Automat potrzebuje towaru w pojemniku o znanym wymiarze, z kodem, w przewidywalnej ilości. Nie rozpakuje palety, na której producent zmieszał trzy indeksy, nie sprawdzi, czy zwrócona bluza ma ślady noszenia, nie złoży zestawu prezentowego z wkładką i nie wybierze kartonu do nietypowego zamówienia. Te czynności zostają przy ludziach także w Dobromierzu i Bolesławcu, tylko że tam stanowią mały procent pracy, bo reszta jest powtarzalna. W sklepie z kilkuset paczkami i kilkoma setkami indeksów to często większość roboczogodzin: przyjęcia od różnych dostawców, zwroty, zestawy, kampanie z insertem. Właśnie dlatego dla takiego sklepu robot nie jest odpowiedzią. Odpowiedzią jest proces, który te czynności robi tanio, bo robi je dla wielu sklepów naraz. Opisaliśmy go w tekście o tym, jak wygląda kompletowanie zamówień u operatora.
4. Próg opłacalności: dlaczego 37 robotów stoi na 4 500 m²
System AutoStore w Bolesławcu ma pojemność do 1,8 mln sztuk. Żeby taka instalacja miała sens, towar musi się w niej obracać: przyjeżdżać w tysiącach sztuk na indeks, schodzić w tysiącach zamówień dziennie i mieścić się w pojemniku. Odzież, obuwie, kosmetyki, leki i suplementy, wymienione przez Rhenusa, spełniają wszystkie trzy warunki. Kwoty inwestycji Rhenus nie podał i nie będziemy jej zgadywać. Wiadomo natomiast, że prace sprzętowe trwały od marca do lata 2026, czyli pół roku, a projekt prowadził wyspecjalizowany integrator, Element Logic. Pół roku budowy dla jednego klienta oznacza umowę na lata i wolumen gwarantowany. Sklep, którego sprzedaż waha się z kampanii na kampanię, takiej umowy nie podpisze i nikt mu jej nie zaproponuje.
Amazon rozwiązuje ten sam problem inaczej: nie automatyzuje dla klienta, tylko dla siebie, i wypełnia halę własnym wolumenem z całego kraju. Ponad 45 mld zł zainwestowanych w Polsce do 2026 roku i 23 mld zł zaplanowanych na lata 2026 do 2028 to skala, w której 5 000 robotów jest pozycją w budżecie, nie decyzją. InPost z kolei nie składuje wcale: cross-dock pod Toruniem przyjmuje paczki i wysyła je dalej tego samego dnia, więc automatyzacja dotyczy sortowania, nie kompletacji. To trzy różne odpowiedzi na to samo pytanie o koszt godziny, i żadna z nich nie jest dostępna dla sklepu z kilkuset paczkami. Dostępna jest czwarta: operator, który współdzieli halę, ludzi i system między wieloma sklepami i dzięki temu ma powtarzalność bez robotów.
5. Skala i lokalizacja: co 1 000 etatów Amazona zmienia na rynku pracy
Ponad 1 000 pełnoetatowych stanowisk w pierwszym roku w gminie Dobromierz to więcej niż zatrudnia większość magazynów w promieniu kilkudziesięciu kilometrów razem wziętych. Wójt gminy w komunikacie Amazona mówi o ponad 5 tys. bezpośrednich i 10 tys. pośrednich miejsc pracy stworzonych dotąd przez firmę na Dolnym Śląsku. Dla każdego, kto prowadzi tam magazyn, oznacza to jedno: stawka wyjściowa 31,50 zł brutto za godzinę, umowa o pracę od pierwszego dnia i bezpłatny transport stają się punktem odniesienia dla kandydatów. Kto płaci minimalną, będzie musiał dopłacić albo zaakceptować rotację.
To jest argument, który rzadko pada w dyskusji o automatyzacji, a dla sklepu z własnym magazynem jest najważniejszy. Robotyzacja gigantów nie zabiera pracy, tylko podnosi jej cenę w okolicy. Magazyn poza aglomeracją i poza zasięgiem wielkich centrów ma stabilniejszą obsadę, co pokazaliśmy na danych w analizie o logistyce e-commerce poza aglomeracją. Sklep, który wybiera operatora, powinien zapytać nie tylko o cennik, ale o to, gdzie stoi hala i kto z nią konkuruje o ludzi.
Jak to wygląda u nas na hali
Prowadzimy magazyn o powierzchni 6 500 m² i nie mamy w nim ani jednego robota. Mamy za to to, co w komunikacie Rhenusa nazywa się powtarzalnością, tylko uzyskaną inaczej: kilkanaście marek pakuje się u nas w jednym procesie, na tych samych stanowiskach, w tym samym systemie WMS, według tych samych zasad. Kiedy nowy klient przenosi do nas obsługę zamówień, nie budujemy dla niego nic nowego. Dostaje lokalizacje na regałach, integrację ze sklepem i miejsce w kolejce pakowania, w której jego 300 paczek miesięcznie stoi obok cudzych 1 500. Dla pakującego to jedna zmiana, dla każdego z klientów osobno to ułamek etatu, za który nikt nie płaci pełnej pensji.
Automatyzację widzimy w tym, co zmienia koszt godziny, a nie w tym, co dobrze wygląda na filmie. U nas to system, który prowadzi pracownika po hali najkrótszą ścieżką, skanowanie każdej sztuki przy pakowaniu, waga na stanowisku przed etykietą i integracje, dzięki którym zamówienie ze sklepu trafia do kolejki bez przepisywania. Opisaliśmy to w tekście o tym, czym jest WMS i co robi w magazynie. To nie jest AutoStore, ale działa na tej samej zasadzie: mniej chodzenia, mniej pomyłek, mniej godzin na paczkę. Różnica jest w kwocie wejścia. Klient nie inwestuje nic, bo proces już stoi.
Nasze zdanie
Zgadzamy się z kierunkiem, w którym idą Amazon i Rhenus, i nie zgadzamy z wnioskiem, który wyciąga z niego część rynku. Kierunek jest oczywisty: godzina pracy drożeje o kilka procent rocznie, a robot po zakupie tanieje z każdą sztuką, którą przewiezie. Przy milionach sztuk ta krzywa przecina się szybko i wtedy automatyzacja jest po prostu tańsza. Nie zgadzamy się natomiast z hasłem „automatyzuj albo zniknij”, które dociera do właścicieli małych sklepów w reklamach regałów automatycznych i wózków z ekranem. Sklep z 500 paczkami miesięcznie nie ma wolumenu, który zwróciłby jakąkolwiek maszynę, a kupując ją, zamienia koszt zmienny na stały w biznesie, który żyje z kampanii i sezonów.
Naszym zdaniem prawdziwy skutek robotyzacji gigantów dla małego sklepu jest inny i mniej widoczny. Amazon w Dobromierzu ustawi w Polsce nowy standard tempa i bezbłędności, do którego klient końcowy przyłoży każdą paczkę, także tę z małego sklepu z kosmetykami. Ten sklep nie musi mieć robota, ale musi wysyłać tego samego dnia, bez pomyłek i z numerem przesyłki w sklepie w chwili nadania. Jeżeli robi to sam, rachunek za godzinę pracy z rozdziału 2 jest jego rachunkiem. Jeżeli robi to u operatora, płaci za paczkę i to operator martwi się o obsadę, tempo i system.
Nasza propozycja jest prosta. Zanim sklep zacznie oglądać automatykę, powinien zmierzyć trzy rzeczy: ile godzin miesięcznie schodzi mu na pakowanie i przyjęcia, ile paczek wysyła w dniu szczytu w stosunku do dnia zwykłego, i ile pomyłek wraca od klientów. Te trzy liczby mówią, czy problemem jest maszyna, czy proces. W naszym doświadczeniu w dziewięciu przypadkach na dziesięć to proces, a proces można kupić od jutra, bez inwestycji.
Plan na 12 miesięcy dla sklepu
- Do 30 września 2026: policz koszt godziny. Weź pensję osoby, która pakuje, dodaj składki pracodawcy i podziel przez liczbę paczek z ostatnich trzech miesięcy. Wyjdzie koszt pracy na paczkę; zapisz go obok stawki, którą proponuje operator. Jeżeli sam pakujesz po godzinach, wstaw swoją stawkę godzinową, nie zero.
- Październik 2026: zmierz tempo i błędy. Przez dwa tygodnie notuj godzinę wpłynięcia zamówienia i godzinę nadania oraz każdą reklamację o brakującą lub złą sztukę. To są dwie liczby, do których od października klient przyłoży paczkę z Dobromierza. Sklep, który nadaje następnego dnia i ma pomyłkę na sto paczek, będzie to widział w opiniach.
- Listopad i grudzień 2026: przetrwaj szczyt i policz nadgodziny. W sezonie nie zmieniaj procesu, ale zapisz, ile dodatkowych godzin i ile dodatkowych osób potrzebowałeś. Różnica między szczytem a zwykłym miesiącem to koszt, który u operatora rozkłada się na wielu klientów, a w Twoim magazynie płacisz go sam.
- 1 stycznia 2027: przelicz rachunek po podwyżce. Nowa płaca minimalna wchodzi w życie. Wróć do liczby z września i podnieś ją o nowe składki; jeżeli Twoja stawka za paczkę u operatora nie zmieniła się, właśnie wzrosła Twoja przewaga z outsourcingu.
- Do 31 marca 2027: podejmij decyzję. Własny magazyn albo operator, ale świadomie i na liczbach z czterech poprzednich kroków. Jeżeli zostajesz przy własnym, zainwestuj w to, co daje robot bez robota: system z listą kompletacji, skanowanie przy pakowaniu i wagę na stanowisku. Jeżeli przechodzisz do operatora, zrób to po sezonie, w pierwszym kwartale, kiedy przeniesienie stanu nie zatrzymuje sprzedaży.
- 22 października 2026 i październik 2026: dwa punkty odniesienia. Prezentacja systemu Rhenusa w Bolesławcu i otwarcie Amazona w Dobromierzu. Nie musisz tam jechać. Wystarczy, że zapamiętasz, od kiedy Twój klient będzie porównywał tempo Twojej paczki z tempem tych dwóch obiektów.
Sklep, który przejdzie te sześć kroków, w marcu 2027 będzie wiedział, ile naprawdę kosztuje go paczka i czy tę cenę da się obniżyć własnymi siłami. Jeżeli nie, operator fulfillment policzy mu to samo na jego liczbach w jeden dzień, a magazynowanie u operatora zacznie się od przeniesienia stanu, nie od inwestycji.
Źródła
- Amazon, „Otwieramy w Dobromierzu nasze najbardziej zaawansowane technologicznie centrum logistyczne w Polsce”, 30 czerwca 2026: aboutamazon.pl (200 000 m², cztery kondygnacje, ponad 5 000 robotów, ponad 1 000 etatów, otwarcie październik 2026, 45 mld zł do 2026 i 23 mld zł na lata 2026 do 2028, stawki 31,50 do 34 zł, premia do 15 procent).
- Eurologistics / ewp.pl, „37 robotów i 1,8 mln produktów. Rhenus automatyzuje magazyn e-commerce”, 4 września 2026: ewp.pl (AutoStore, 37 robotów R5, 135 787 miejsc na pojemniki, 18 portów Carousel, do 1,8 mln sztuk, 4 500 m², dostępność 99,7 procent, gęstość czterokrotnie większa, Element Logic, prezentacja 22 października 2026).
- Eurologistics / ewp.pl, „InPost rozbudowuje logistyczne zaplecze. Nowe centrum powstaje pod Toruniem”, 3 września 2026: ewp.pl (16 500 m², 15 900 m² hali i ponad 700 m² biur, 2 km od węzła Lubicz na A1, BREEAM Excellent, Harden Construction, 429 miejsc parkingowych, inwestycje grupy InPost 2026 ok. 2,1 mld zł, ok. 19 000 nowych urządzeń paczkowych, ok. 3 000 w Polsce).
- Rozporządzenie Rady Ministrów z 12 września 2024 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2025 r. (Dz.U. 2024 poz. 1362: 4 666 zł i 30,50 zł; 4 300 zł i 28,10 zł od lipca 2024) oraz rozporządzenie z 2025 r. na 2026 r. (Dz.U. 2025 poz. 1242: 4 806 zł i 31,40 zł): ISAP.
- Propozycja Rady Ministrów z 9 czerwca 2026 dotycząca minimalnego wynagrodzenia w 2027 r. (4 950 zł i 32,30 zł) i termin rozporządzenia do 15 września: nasz tekst Płaca minimalna 2027: 4 950 zł. Policz, ile kosztuje Cię jedna paczka ze źródłami do komunikatu KPRM.
- Dane o kosztach i rynku pracy w logistyce e-commerce poza aglomeracją: nasza analiza Logistyka e-commerce poza aglomeracją, dane 2026.


