Peak season zaczyna się w sierpniu. Listopad tylko wystawia rachunek
Sierpień jest dołkiem roku, listopad szczytem. Kto planuje moce na podstawie wakacyjnego odczytu, planuje je za nisko.
Trzy zapytania o wycenę obsługi magazynowej w niecałe dwie doby, i to w sierpniu, który w danych GUS jest najcichszym miesiącem polskiego e-commerce. Tak wyglądał nasz zeszły tydzień na hali w Podgrodziu. Do Black Friday 27 listopada zostało piętnaście tygodni i każdy kolejny będzie droższy od poprzedniego.
Jeśli prowadzisz sklep internetowy i szykujesz się do pierwszego poważnego czwartego kwartału, stawiamy sprawę jasno: peak season zaczyna się teraz. W listopadzie niczego już nie zaplanujesz, w listopadzie się tylko pakuje. Poniżej liczby, które za tym stoją, i plan tydzień po tygodniu.
Sierpień to dołek roku, listopad to szczyt. Reszta to matematyka
Policzyliśmy z miesięcznych komunikatów GUS o sprzedaży detalicznej pełną roczną serię udziału internetu w handlu. Wniosek mieści się w dwóch liczbach: sierpień 2025 to 8,1 procent, najniższy odczyt całego roku, a listopad to 11,0 procent, odczyt najwyższy. Między wakacyjnym dołkiem a szczytem sezonu jest ponad jedna trzecia różnicy, i to tylko na udziale. Sama sprzedaż detaliczna w końcówce roku też jest wyższa niż latem, więc na wolumenie paczek z tych dwóch krzywych robi się przepaść.
Najświeższy komunikat GUS potwierdza, że rozbieg już trwa: w czerwcu 2026 sprzedaż przez internet wzrosła o 12,3 procent rok do roku, a jej udział podniósł się z 8,7 do 9,1 procent, najwyżej w historii czerwcowych odczytów. Sezonowy dołek nie oznacza więc słabego rynku. Oznacza wakacyjny oddech przed rozbiegiem, po którym, jak wylicza Forsal.pl, zamówienia w końcówce roku potrafią urosnąć o 100 do 200 procent. Takiej fali nie obsłuży zespół, który wystarczał w sierpniu.
Rynek wchodzi w ten szczyt rozpędzony
Lipcowy odczyt Base Index pokazuje sprzedaż firm z indeksu wyższą o 13,1 procent rok do roku i pierwszy od miesięcy odczyt, w którym jednocześnie rośnie liczba zamówień i wartość koszyka (202,2 zł, plus 1,1 procent wobec czerwca). Polski e-commerce rośnie przy tym szybciej niż rynki, do których lubimy się porównywać.
Skalę tego, co dzieje się w czwartym kwartale, najlepiej widać u kurierów. Grupa InPost obsłużyła w czwartym kwartale 2025 roku 417,6 miliona przesyłek, o 30 procent więcej niż rok wcześniej, a w szczytowym dniu sezonu przez jej sieć przeszło ponad 15 milionów paczek. Cały rok zamknął się liczbą blisko 1,4 miliarda, czyli prawie co trzecia paczka roku jedzie w ostatnim kwartale. Jeżeli lipcowa dynamika się utrzyma, listopad 2026 będzie po prostu największym miesiącem w historii polskiego e-commerce, jak każdy listopad od lat, tylko o kilkanaście procent większym.
Podatek od spóźnienia płaci się na każdej linii
Towar: kontener z Azji potrzebuje tygodni na produkcję, rejs i odprawę. U nas na rampie ładunki zamówione w sierpniu meldują się w październiku i to jest dobry termin. Zamówienie składane w październiku wybiera już tylko między przypłynięciem po szczycie a frachtem lotniczym za wielokrotność stawki morskiej.
Ludzie: według Grupy Progres stawki pracy sezonowej sięgają w tym roku 32 do 52 zł brutto za godzinę, a pracodawcy dorzucają premie frekwencyjne i dojazdy, bo o ręce do pakowania konkuruje cała logistyka naraz. Firmy, które rekrutują wcześniej, mają czas wdrożyć ludzi na spokojnie. Reszta dopłaca w listopadzie za pośpiech i błędy kompletacji.
Logistyka: wdrożenie sklepu u operatora, czyli integracja systemów, przyjęcie towaru, rozłożenie na lokalizacje i testy, zajmuje tygodnie, nie dni. Obsady na czwarty kwartał planujemy we wrześniu, a każdy operator z pełną halą robi to samo. Kto dzwoni w połowie października, wchodzi w kolejkę. Do tego kurierzy, którzy jesienią ogłaszają sezonowe dopłaty i graniczne terminy nadań na święta.
Nasze zdanie
Peak season ma w Polsce zły marketing. Wszystko, co o nim słychać, dzieje się w październiku i listopadzie, czyli wtedy, kiedy na większość decyzji jest za późno. Branża logistyczna żyje szczytem od sierpnia: operatorzy planują obsady, kurierzy przepustowość sortowni, wynajmujący powierzchnie. Ostatni dowiaduje się o tym sklep, który idzie w czwarty kwartał pierwszy raz. Nie przez czyjąś złą wolę, tylko dlatego, że kalendarz szczytu widać w danych, a nie w kampaniach reklamowych. Dlatego traktujemy sierpień jak najważniejszy operacyjnie miesiąc roku, mimo że wykres sprzedaży twierdzi co innego. Można się z nami nie zgodzić i zacząć w październiku. Co roku ktoś próbuje i co roku płaci za to samo: droższy fracht, droższych ludzi i miejsce w kolejce zamiast miejsca na regale.
Plan na piętnaście tygodni przed Black Friday
- Do 22 sierpnia: prognoza na liczbach, nie na nadziei. Weź zeszłoroczny listopad ze swojego sklepu i nałóż tegoroczną dynamikę. Jeśli nie masz jeszcze historii, punktem odniesienia jest wzrost rynku z Base Index, w lipcu 13,1 procent rok do roku.
- Do 31 sierpnia: zamknięte zamówienia towaru o długim czasie dostawy. Kontener zamówiony teraz staje na regale w październiku. Branże, które robią w końcówce roku największą część sprzedaży, na przykład sklepy z zabawkami, składają zamówienia właśnie w te tygodnie.
- Do 15 września: decyzja, kto pakuje. Własny zespół plus rekrutacja sezonowa albo operator logistyczny. Jeśli operator, to wrzesień jest ostatnim miesiącem na przeniesienie logistyki bez przestoju, zanim zaczną się kolejki wdrożeń. W samym szczycie nikt już magazynu nie przenosi, wtedy się tylko wysyła.
- Do 30 września: materiały i integracje. Kartony i wypełniacze pod świąteczny asortyment zamówione, integracja sklepu z magazynem przetestowana na realnych zamówieniach, nie na próbnych.
- Do 31 października: próba generalna. Jeden dzień z podwójnym wolumenem pokaże, co pęka. Do tego graniczne daty nadań u kurierów i procedura na grudniową falę zwrotów. Pełną listę kontrolną zebraliśmy we wpisie o przygotowaniu sklepu na szczyt.
- 11 listopada Dzień Singla, 27 listopada Black Friday. Od tego momentu plan już tylko się wykonuje. Zmiany wprowadzone w listopadzie kosztują najwięcej i psują najwięcej.
Jeśli w tym planie widzisz zadania, na które nie masz ludzi ani miejsca, policz z nami bezpłatną wycenę jeszcze w sierpniu. W październiku też ją policzymy, ale obaj będziemy wiedzieć, że robimy to na ostatnią chwilę.


